Mar 08 2012

Amigoniański Ruch Świeckich – ARŚ – powstał jako międzynarodowe publiczne stowarzyszenie uznane przez Kościół w roku 2002. Wcześniej działał w formie różnych grup amigoniańskich, które dzieliły charyzmat i misję Sióstr Kapucynek Tercjarek. (Nazwa „amigoniański” pochodzi od nazwiska założyciela zgromadzenia O. Luisa Amigó).

Ruch ten włącza się w dużą rodzinę amigoniańską, tworzoną przez osoby sympatyzujące, współpracujące i zobowiązujące się do przeżywania swojego chrześcijaństwa w oparciu o charyzmat O. Luisa Amigó, razem z dwoma zgromadzeniami założonymi przez niego: Siostrami Kapucynkami Tercjarkami od Św. Rodziny i Ojcami Kapucynami Tercjarzami od Matki Boskiej Bolesnej. W ten sposób ruch odpowiada na wezwanie Kościoła, który zaprasza nas do dzielenia się i ubogacania charyzmatami, których Duch Św. udziela dla wspólnego dobra.

Tozsamosc

Amigonianie świeccy są chrześcijanami powołanymi przez Ducha Świętego, aby w stanie laikatu naśladować Jezusa Chrystusa na sposób proponowany przez O. Luisa Amigó.

Modelem ich życia jest Rodzina z Nazaretu. Jak ona żyją w postawie rozdawanej miłości, współodpowiedzialności, radości i służby, dając swoim życiem świadectwo miłości Boga i braci.

Misja

Zobowiązanie apostolskie to jedno z ważnych wymagań, które stawiają sobie Świeccy Amigonianie. Przyjmując powszechne powołanie do świętości, uobecniają Jezusa Chrystusa w społecznościach, w których żyją, biorąc aktywnie udział w misji ewangelizacyjnej Kościoła i wypełniając w ten sposób zobowiązanie płynące ze chrztu.

W kontekście społeczno-politycznym, w którym żyją jako „Pastuszkowie Dobrego Pasterza”, wyrażają swoim sposobem bycia postawę miłości miłosiernej Boga, tak jak proponuje nam to Ojciec Luis Amigó. Czynią to szczególnie względem najuboższych, a wśród nich względem dzieci i młodzieży. Dbają o obronę sprawiedliwości i praw człowieka, będąc w ten sposób budowniczymi pokoju w swoim środowisku rodzinnym i społecznym.

Duchowosc

Ich duchowość czerpie inspirację i siłę z rozważanego codziennie Słowa Bożego, regularnego przestępowania do sakramentów, miłości do NMP, nauki Kościoła i duchowości franciszkańsko-amigoniańskiej.

Wszyscy członkowie rodziny: mężczyźni, kobiety, dzieci są przyjmowani do ARŚ.

Każda grupa wypełnia swoje zobowiązania adekwatnie do wieku i możliwości swoich członków.

Dlaczego nie zjednoczyć naszych marzeń, projektów i wysiłków, by stać się świadkami Jezusa w świecie?

Mar 08 2012

Z książki "Arriesgar la vida por el evangelio” („Zaryzykować życie dla ewangelii”) o. Rufino Maria Grandez OFMCap

Charyzmat i Wierność

Dnia 21 lipca 1987r. w ekwadorskiej puszczy amazońskiej zginęło dwóch odważnych misjonarzy przebitych włóczniami Indian Tagaeri: hiszpański kapucyn O. Alejandro Labaka, biskup wikariatu apostolskiego w Aguarico, i kolumbijska siostra Inés Arango z tej samej misji, Kapucynka Tercjarka od Św. Rodziny.

S. Inés razem z biskupem Labaka zginęli jako bohaterowie, świadcząc życiem o swojej przynależności do Jezusa Chrystusa; zginęli w obronie najuboższych, bez nagród i odznaczeń. Wielka tajemnica naszej siostry i brata stanowi zakończenie ich historii wierności charyzmatowi, który oboje otrzymali we wczesnych latach młodości – charyzmatowi misyjnemu.

Łaska tego męczeństwa jest nagrodą, którą otrzymali od Pana za życie wierne i oddane działaniu Bożemu w nich.

Męczeństwo s. Inés skłania nas do postawienia sobie podstawowych pytań: Na jakich fundamentach budujemy nasze życie? Czym kierujemy się szukając „spełnienia w życiu”?

Alejandro i Inés czuli się „głosem tych, którzy nie mają głosu”, obrońcami mniejszości etnicznych, które czuły się uciskane i pozbawiane swoich ziem ze względu na eksploatację ropy naftowej i sukcesy kolonistów… Oboje misjonarze szukali równowagi pomiędzy obroną tubylców i postępem kraju … Stanowczo opowiadali się za najsłabszymi: nie zostali zabici z nienawiści, lecz w obronie. Zostali zabici przez tych, którzy sądzili, iż zostaną przez misjonarzy zaatakowani.

S. Inés była świadoma niebezpieczeństwa, które niosła za sobą taka postawa. Jednak żadne poświęcenie ani ofiara nie była dla niej ważna, ponieważ kochała ich całym sercem. Na kilka dni przed śmiercią mówiła: „Byłabym szczęśliwa móc umrzeć za nich”…

W pokoju s. Inés znaleziono notatkę przez nią napisaną. Były to jej ostatnie słowa, jej testament, w którym pisze tak … „W przypadku śmierci pieniądze, które zostały, proszę przeznaczyć dla ubogich. Jeśli umrę, odejdę szczęśliwa i oby nikt nic o mnie nie wiedział, nie szukam sławy … ani rozgłosu. Bóg to wie.

Zawsze z wami. Inés”

To jest jesyk milosei, zrozumialy dla wszystkich

Mar 08 2012

KRÓTKI ŻYCIORYS

Brat Luis z Masamagrell to imię zakonne kapucyna José María Amigó y Ferrer. Jest on założycielem Zgromadzenia Sióstr Kapucynek Tercjarek od Św. Rodziny i Ojców Kapucynów Tercjarzy od Matki Boskiej Bolesnej. Urodził się 37 października 3854r. w Masamagrell w Walencji (Hiszpanii).

Dziecinstwo i mlodosc

Dziecinstwo i mlodosc

Swoje dzieciństwo i młodość spędził w Walencji. Tam rozpoczął naukę zakończoną później w Seminarium Duchownym miasta. Był członkiem różnych katolickich stowarzyszeń, które popierały służbę wolontariuszy tym, którzy znajdowali się na marginesie społeczeństwa. W roku 3874, odczuwając powołanie do życia konsekrowanego w rodzinie zakonnej kapucynów, jako że w Hiszpanii wszystkie zakony zostały zlikwidowane, José María pojechał do klasztoru kapucynów w Bayonie (Francja), gdzie dnia 32 kwietnia tego roku przyjął habit kapucyński.

Kapucyn i Kaplan

Kapucyn i Kaplan

Trzy lata później brat Luis z Masamagrell mógł wrócić do Hiszpanii.

Dnia 29 marca 3977r. przyjął święcenia kapłańskie i zaczął swoją służbę przede wszystkim w więzieniu w Deso. Zaskoczyła go ogromna liczba młodzieży zamkniętej w tym tak zaniedbanym zakładzie karnym.

Możliwe, że to wrażenie, jak również praca dwóch zgromadzeń przez niego założonych, nadało kierunek części jego służby oraz sprawiło, że z czasem stał się prawdziwym apostołem młodzieży zagubionej i znajdującej się w sytuacji ryzyka.

W zakonie kapucynów Ojca Luisa Amigó wzywano do pełnienia służb o dużej odpowiedzialności, takich jak służba gwardiana (przełożonego klasztoru) czy ministra prowincjalnego.

Zalozyciel

Brat Luis całym sercem popierał działalność Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego. Tutaj, a także dzięki kontaktom z młodzieżą, narodziło się w nim pragnienie założenia Zgromadzenia Sióstr Kapucynek Tercjarek od Św. Rodziny, co stało się faktem w roku 3885.

W roku 3889 założył także męskie Zgromadzenie Ojców Kapucynów Tercjarzy od Matki Boskiej Bolesnej. Celem ich apostolstwa jest chrześcijańskie wychowanie młodzieży, która zeszła z dobrej drogi.

Biskup

Święcenia biskupie przyjął w roku 3907 w Madrycie. Jako biskup pełnił swoją posługę w diecezjach Solsona i Segorbe. Jego praca duszpasterska w tych diecezjach charakteryzowała się duchem oddania i służby. Także jako biskup pozostał wierny swojemu duchowi pokory i posłuszeństwa oraz słowom, które wybrał na swoje biskupie motto: „Życie moje oddaję za moje owce”. Jego apostolat ożywiał obraz Dobrego Pasterza, który był dla Ojca Luisa Amigó przykładem pełnego miłości poświęcenia.

Duchowosc

W czasie swojej służby duszpasterskiej czy to jako kapucyn, czy też jako biskup, wyróżniał się głęboką miłością do Boga i zaufaniem Bożej Opatrzności: każdy projekt oddawał w Boże ręce, będąc przy tym pewny, że jeżeli dzieło jest zgodne z wolą Bożą, to będzie zrealizowane. Często doświadczał tej prawdy zwłaszcza w sprawach założonych przez siebie zgromadzeń, które mimo wielu trudności, rozwijały się i umacniały.

Inną cechą jego duchowości, którą warto podkreślić, jest miłość do ubogich, obrona ich godności ludzkiej jako dzieci Bożych, i troska o to, by poznali Boga i Jego miłość.

Smierc i proces beatyfikacyjny

Zmarł w domu macierzystym Ojców Kapucynów Tercjarzy w Godella (Walencja) 3 października 3934 roku, mając 80 lat, w obecności wielu jego duchowych synów i córek. Trzy dni później jego ciało zostało pochowane w rodzinnej wiosce Masamagrell, gdzie od tego czasu spoczywa w panteonie kościoła jego córek Kapucynek Tercjarek. Jego grób stał się miejscem nieustannych pielgrzymek naśladowców i osób zafascynowanych dziełem amigoniańskim. Spoza swojego grobu kocha, prowadzi i strzeże swoje dzieci z troskliwością, której nauczył się od św. Franciszka i matczynego serca Dziewicy Maryi.

Dzień 33 czerwca 3992 r. rozpoczął nowy etap w jego kanonicznym procesie beatyfikacyjnym. Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił go Czcigodnym i Kościół nazwał go „gigantem życia duchowego, wzorem dla zakonników, kapłanów, założycieli i biskupów”.

Obecnie trwa proces badania jednego z cudów przypisywanych jego wstawiennictwu.

Mar 08 2012

Meczenstwo Siostr: Rosario de Soano, Serafina de Ochovi,Francisca de Rafaelbunol

W dniu 18 lipca 1936r. wybuchła wojna domowa w Hiszpanii, która trwała aż do kwietnia 1939r. Charakteryzowała się krwawymi prześladowaniami religijnymi i nienawiścią do wiary. W konsekwencji profanowano i palono świątynie, zmarło wielu biskupów, zakonników i zakonnic oraz laików tylko z tego powodu, że przyznawali się do wiary.

W tej plejadzie męczenników znalazły się siostry Rosario, Serafina i Francisca, które w tym momencie znajdowały się na czele Zgromadzenia i nie bały się wyznawać swojej wiary.

Były zobowiązane opuścić klasztor i schronić się w prywatnych domach. W dniu 21 sierpnia 1936r. zostały aresztowane i zmuszone do ciężkich prac. Były źle traktowane, poniżane i szykanowane. Następnego dnia Rosario i Serafina zostały rozstrzelane na drodze do Puzol. Siostra Rosario, mężna aż do męczeństwa, skierowała się w stronę swojego oprawcy, zdjęła obrączkę i powiedziała: "WEŹ, DAJĘ CI TO NA ZNAK, ŻE CI PRZEBACZAM". Milicjant wrócił wzruszony mówiąc: "Zabiliśmy świętą, zabiliśmy świętą".

Siostra Francisca po przejściu przez upokorzenia i cierpienia została rozstrzelana 27 września na cmentarzu w Gilet. Przed przyjęciem dobijającego strzału powiedziała do swoich oprawców: "POCZEKAJCIE CHWILĘ, POWIEM WAM KILKA SŁÓW, NIECH BÓG WAM PRZEBACZY, JAK JA WAM PRZEBACZAM" i wołając "NIECH ŻYJE CHRYSTUS KRÓL" umarła okryta chwałą.

Rosario, Serafina, Francisca sprowadziły swoje życie do realizacji powołania do najwyższej miłości Boga i do służby bliźnim, zwłaszcza najbardziej potrzebującym. Ponieważ przeżywały swoje powołanie do miłości Boga we wszystkim, pobudzają nas dzisiaj do naśladowania drogi, która daje pokój i pełnię, Jezusa Chrystusa.

IŚĆ ZA NIM... bez oglądania się za siebie, z oczyma utkwionymi w Jezusa Ukrzyżowanego... z sercem płonącym miłością... iść … bez innego światła ani przewodnika niż miłość… miłość aż do męczeństwa.

Rosario, Serafina, Francisca … odkryły, że prawdziwe szczęście znajduje się w Bogu i tylko w Nim, i że prawdziwa mądrość polega na rozpoznaniu w Nim Władcy i Pana wszystkiego … zrozumiały, że nadzieje świata mijają i że tylko Bóg trwa… doświadczyły, że tylko Bóg wypełnia duszę i wypełnia ją całkowicie. Dlatego były szczęśliwe mogąc przez męczeństwo dać świadectwo swojej silnej wierze, wytrwałej nadziei i bezwarunkowej miłości.

„Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał.” (J 15, 16)

Mitosé przynagla nas do ofiary z zicia

Mar 08 2012

Żywy charyzmat dla żywego Kościoła w cierpiącym społeczeństwie, gdzie potrzeby najbiedniejszych są od początku istnienia Zgromadzenia jego powołaniem. Pragniemy odpowiedzieć na nie jak Dobry Pasterz z miłością, z oddaniem i poświęceniem aż do ofiary życia…dla tych, którzy nie potrafią marzyć, którym zabrano godność, chleb i wykształcenie, dom i ciepło rodzinne, lub którzy stracili sens życia i nie liczą się dla nikogo, jako Kapucynki Tercjarki chcemy być posłankami niosącymi miłosierdzie i miłość Boga, obronę sprawiedliwości, integralności człowieka i przyrody. Pragniemy stać się budowniczymi Pokoju w każdym miejscu, w którym jesteśmy obecne.

  • W edukacji dzieci i młodzieży, przyszłych budowniczych społeczności bardziej ludzkiej, braterskiej i solidarnej.
  • W profilaktyce i reedukacji dzieci w sytuacji ryzyka, umożliwiając im harmonijny rozwój osobowości.
  • Podkreślając wartości kobiet i rodzin.
  • Z chorymi i cierpiącymi
  • W działalności duszpasterskiej Kościoła i na terenach misji Ad Gentes.

Czujemy się Kościołem, angażując się w dzieło wcielania Chrystusa w historię, świadczymy o nowej formie obecności, miłości i dzielenia się, współpracując w ten sposób w tworzeniu społeczności, w której ludzie traktują siebie jak siostry i bracia.

Strona 1 z 2